Zmiany liczby domen u rejestratorów

domeny (40) Komentarze »

Niedawno doczekaliśmy się w końcu raportu NASK za czwarty kwartał 2009. Jak zwykle mamy możliwość zapoznania się z ciekawymi danymi i długo by można o nich pisać, ale skupię się na jednej: porównaniu pozycji największych rejestratorów w Q3 i Q4 2009. NASK tego nie zrobił, więc pozwoliłem sobie sam stworzyć zestawienie zmian ilości domen u tych rejestratorów. Porównałem Q4 i Q3 2009, bo w Q2 dane były zaokrąglone do pełnych procentów, więc nieprzydatne do tego zestawienia.

rejestrator Q3 2009 Q4 2009 zmiana
home.pl 25,70% 25,81% 0,11%
netart 24,86% 24,80% -0,06%
az.pl 9,16% 9,76% 0,60%
consulting service 8,12% 7,96% -0,16%
michau enterpr. 4,61% 4,93% 0,32%
dinfo 3,97% 3,86% -0,11%
domain maker 3,57% 3,40% -0,17%
active24 2,49% 2,28% -0,21%
onet.pl 1,47% 1,41% -0,06%
key-systems 0,79% - ?
varia - 0,88% ?
inni 15,27% 14,90% -0,37%

.

Jak widać, dwaj najwięksi pozostają wprawdzie największymi, ale niewiele poza tym – w domenach zastój. Spadają masowo domeny rejestrowane za 1gr, a na ich miejsce wskakują te po 0 zł. Na dalszych pozycjach: AZ zyskało najwięcej, michau połowę tego, a pozostała część czołówki odnotowała spadki o parę tysięcy domen każdy (0,1% to ponad 1500 domen). Miejsce w pierwszej dziesiątce stracił key-systems, a w Q4 debiutuje varia (PPD.pl) , więc nie da się tu wskazać zmian. Mogę jedynie z własnych danych powiedzieć że w varia od 1 stycznia przybyło ok. 0,3% – ale to już temat na raport Q1 2010 ;-) No i na koniec – największy spadek odnotowali „pozostali”, bo oznacza odpływ domen od drobnych rejestratorów na rzecz tych o ugruntowanej pozycji. Szkoda że nie ma więcej materiału porównawczego, bo na odstawie jednego porównania „kwartał do kwartału” nie można za bardzo formułować wniosków. Ale obiecuję że poszerzę zestawienie o dane z Q1 2010 gdy tylko będą dostępne.

No i jeszcze jedno – trzeba pamiętać, że ilość domen w tym okresie wzrosła z 1 538 742 do 1 629 929, czyli o 5,93%! A więc de facto żaden z pierwszych 10 rejestratorów nie stracił domen jako takich, choć tak to może na pierwszy rzut oka wyglądać, a jedynie zyskał lub stracił % w odniesieniu do ogólnego tempa przyrostu domen .pl.

 [dodane 03.03.2010]

Dla pełniejszego obrazu, postanowiłem przygotować też tabelę z bezwzględną ilością domen (wyliczoną przez pomnożenie procentowego udziału przez całkowitą ilość domen).

rejestrator Q3 2009 Q4 2009 zmiana zmiana %
home.pl 395457 420685 25228 6,38%
netart 382531 404222 21691 5,67%
az.pl 140949 159081 18132 12,86%
consulting service 124946 129742 4796 3,84%
michau enterpr. 70936 80355 9419 13,28%
dinfo 61088 62915 1827 2,99%
domain maker 54933 55418 484 0,88%
active24 38315 37162 -1152 -3,01%
onet.pl 22620 22982 362 1,60%
key-systems 12156 - ? ?
varia - 14343 ? ?
inni 234966 242859 7894 3,36%

.

Teraz trochę lepiej widać, że de facto tylko jeden spośród dziesięciu największych rejestratorów  miał mniej domen na koniec Q4 niż w Q3, i to aż o 3%,  u wszystkich pozostałych ilość domen się zwiększyła. Największy relatywny wzrost odnotował michau, niewiele mniejszy az.pl.  Także w home.pl wzrost  ilości domen był powyżej średniej – w netart już nieco poniżej. Inni rejestratorzy (spośród tych, dla których są pełne dane) odnotowali wzrost raczej symboliczny, pozostając w tyle.

Źródła:
http://www.dns.pl/NASK_Q3_REPORT.pdf
http://www.dns.pl/NASK_Q4_2009_REPORT.pdf

Przemysław Bojczuk

Ile za literę?

domeny (10) Komentarze »

Co jakiś czas pojawia się pytanie o wartość poszczególnych liter jako części składowych akronimu w nazwie domeny. Ostatnio problem wydaje się być bardzo aktualny, ze względu na wciąż rosnący obrót wtórny polskimi domenami trzyliterowymi. Próbuje się do domen polskich przykładać miarkę ukutą dla domen .com, na podstawie częstotliwości występowania liter. Tutaj panuje zgoda co do niskiej wartości domen V, X, czy Q, jednak dalsza część podziału, która stawia „pod kreską” litery takie jak W czy K, nosi wyraźne piętno języka angielskiego i nie bardzo przekłada się na naszą rzeczywistość. Dlatego postanowiłem stworzyć listę częstotliwości występowania poszczególnych liter w języku polskim. Początkowo chciałem skorzystać z Korpusu języka polskiego udostępnianego przez IPI PAN, niestety format pliku (zawierającego 250 000 000 słów) nie pozwolił na łatwe wykorzystanie go do tego celu. Postanowiłem więc nieco uprościć metodologię i wykorzystać słownik języka polskiego tworzonego pod kierownictwem Marka Futregi. Nie obliczyłem jednak częstotliwości występowania liter w ogóle, a jedynie występowanie liter na początku słów, bo to przecież jest najważniejsze dla akronimów.

Pierwsza lista powstała na bazie aktualnej wersji słownika do gier słownych, który zawiera 2 734 804 słów w różnych odmianach. Słownik ten wykorzystywany jest do gry Literaki, dlatego brak w nim słów zawierających V, Q, X – po prostu w tej grze nie występują żetony z takimi literami. Druga lista powstała na podstawie słownika do sprawdzania pisowni, który zawiera 280 560 słów, wyłącznie w formach podstawowych (wykorzystałem plik pl_PL.dic, przeznaczony do użytku w programie OpenOffice). Poniżej obie listy:

Tabela 1. Procentowe występowanie poszczególnych liter na początku słowa w języku polskim (po lewej – lista pierwsza, po prawej – lista druga); sortowanie alfabetyczne.

Tabela 1

Tabela 2. Procentowe występowanie poszczególnych liter na początku słowa w języku polskim (po lewej – lista pierwsza, po prawej – lista druga); sortowanie wg procentów.

Tabela 2

Wyraźnie widać, że dominują litery N oraz P (ta druga na liście „angielskiej” jest raczej nisko). Wysoko, szczególnie w porównaniu z jeżykiem angielskim, widzimy litery W oraz K. Wśród samogłosek dominuje O, podczas gdy w języku angielskim niekwestionowanym liderem jest E. Trzeba oczywiście pamiętać, że porównuję listę liter występujących na początku wyrazów (polskich) do listy liter występujących w ogóle w języku angielskim. Dla porównania w zasadzie trzeba by stworzyć podobną listę dla słów angielskich (i być może to zrobię, po czym zaktualizuję artykuł). Wg mnie taka lista (uwzględniająca występowanie liter na początku słów) ma dużo większy sens i znaczenie przy budowaniu akronimów.

To chyba tyle tytułem komentarza. Każdy zapewne wyciągnie z tego własne wnioski. :-)

[aktualizacja] Jednak skusiłem się i zrobiłem listę częstotliwości występowania poszczególnych liter na początku słów w języku angielskim. Wykorzystałem słownik en_GB (British English, 38 800 słów) oraz en_US (American English 45 423 słów) rozprowadzane w komplecie z pakietem OpenOffice.org 2.4. Być może nie jest to optymalne źródło (mała próbka), ale dla prostej analizy statystycznej powinno wystarczyć. Tabela poniżej.

Tabela 3. Procentowe występowanie poszczególnych liter na początku słowa w języku angielskim (po lewej – British English, po prawej – American English); sortowanie wg procentów.

Tabela 3

A więc najpopularniejszymi literami są: S, C oraz P, a najczęściej występującą samogłoską jest A. Obraz zgoła odmienny niż ten tworzony przez statystyki częstotliwości dla występowania liter bez względu na ich pozycję w słowie. W takim razie czy aby inwestorzy domenowi nie powinni używać raczej tych statystyk, przynajmniej w ocenie domen-akronimów?

[aktualizacja2] To jeszcze wykres na okrasę. :-) Niebieskie kolumny – język polski; czerwone kolumny – język angielski (American English).

Wykres

Przemysław Bojczuk

Szybkie wyszukiwanie informacji o domenie

domeny (4) Komentarze »

O wartości domeny – oprócz samej nazwy – mogą decydować różne parametry, takie jak pozycja w rankingu alexa.com, PageRank strony nadany przez Google, ilość tzw. backlinków itp. Aby sprawdzić te parametry, nieraz trzeba odwiedzić kilka różnych stron i przeklikać się przez formularze. Ale użytkownicy przeglądarki Firefox (być może także innych – ale piszę tylko o tym, co wiem) mogą sobie nieco uprościć sprawę używając do szybkiego wyszukiwania specjalnego rodzaju zakładek. Poniżej opiszę jak można w prosty sposób stworzyć sobie zestaw narzędzi przydatny do sprawdzania różnych parametrów (i nie tylko).

Zacznijmy od rankingu Alexa. Zamiast wchodzić przez główną stronę i wpisywać domenę, można od razu wejść na stronę z rankingiem tej domeny wpisując adres: http://www.alexa.com/data/details/main/nazwadomeny.pl. Niestety, adres jest dość długi, a więc niewygodny. Można ułatwić sobie życie następującą operacją:

  1. Wchodzimy w menu ‘zakładki’ i ‘zarządzaj zakładkami’.
  2. Klikamy na ‘nowa zakładka’; oczywiście możemy ją umieścić w dowolnym miejscu, ale najlepiej gdzieś schować, żeby nie wadziła.
  3. Wpisujemy:
    nazwa - alexa
    adres - http://www.alexa.com/data/details/main/%s
    słowo kluczowe - ax

Teraz wystarczy w pasku adresu wpisać ax domena.pl aby wyświetlić stronę z rankingiem dla tej domeny. Oczywiście słowo kluczowe można ustawić wedle własnej preferencji. Ja używam krótkich, dwuliterowych, bo tak jest wygodnie.

Skoro już znamy sposób, pora rozszerzyć asortyment wyszukiwania. Metodę można zastosować dla każdej strony, która przyjmuje parametr wyszukiwania jako część adresu URL. Poniżej adresy z których najczęściej korzystam (podany URL trzeba wstawić w pole adres, słowo kluczowe i nazwę można ustawić wedle uznania).

  • PageRank i linki: http://www.checkpagerank.net/index.php?name=%s&links=1
  • Archive.org: http://web.archive.org/web/*/http://%s
  • Google.pl: http://www.google.pl/search?q=%s
  • Google.com: http://www.google.com/search?q=%s
  • Google site: http://www.google.com/search?q=site:%s
  • Google link: http://www.google.com/search?q=link:%s
  • Polska Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/w/wiki.phtml?search=%s
  • Angielska Wikipedia: http://en.wikipedia.org/w/wiki.phtml?search=%s
  • AcronymFinder: http://acronymfinder.com/af-query.asp?String=exact&Acronym=%s
  • Cambridge Dictionary: http://www.dictionary.cambridge.org/results.asp?searchword=%s
  • Słownik onet en-pl / pl-en: http://portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html?qs=%s&tr=ang-auto&ch=1&x=0&y=0

To oczywiście tylko kilka przykładów, niektóre nie związane bezpośrednio z domenami, ale jednak w tym celu często ich używam. Np. wpisanie wk .cx (wk to u mnie skrót wyszukiwania w angielskiej Wikipedii) wyświetli stronę z informacjami o tym ccTLD, w tym link do rejestru odpowiedzialnego za tę końcówkę. Z kolei af abcd (af to AcronymFinder, niestety zawiera prawie wyłącznie angielskojęzyczne skróty) pozwoli szybko zorientować się, czy świeżo wypatrzona czteroliterówka może mieć jakieś zastosowanie poza kolekcjonerskim.

Mam nadzieję, że się przyda. Jeśli znacie jakieś ciekawe, działające w ten sposób strony, które warto by dodać do listy (szczególnie związane z domenami), to chętnie zamieszczę adresy.

[Aktualizacja 2.04.2008]
Dodaję jeszcze jeden URL do wykorzystania, Dropped Info: http://dropped.pl/info.php?name=%s – nie podałem go wcześniej, bo działa tylko dla niektórych domen, a dla innych może być mylący. Ale z drugiej strony – dla tych domen dla których działa, jest szybki i wygodny. URL prowadzi do strony z informacjami o domenie w serwisie Dropped, a więc trzeba mieć tam konto i się zalogować. Po jego wybraniu będziemy mieli dostęp do takich danych jak: data usunięcia domeny, Page Rank, ilość zaindeksowanych stron i linków, Alexa, a także szybkie linki do archiwum, aleksu itp. Niestety, jak już wspomniałem, sposób zadziała tylko dla domen, które znajdują się w bazie serwisu, a więc zwykle dla tych, które aktualnie wygasają lub niedawno wygasły. Dla pozostałych pojawi się „brak, brak, brak…”, podobnie jak w przypadku domen, dla których faktycznie nie ma danych – i to może być czasem mylące.

Przemysław Bojczuk

Jak dobrze wybrać domenę

domeny Brak Komentarzy »

Pomyślałem, że dodam jeszcze jeden artykuł do cyklu „dla początkujących”, tym bardziej że już kiedyś zamieściłem go na innej stronie. Komentarze i sugestie co do poprawy artykułu jak zawsze mile widziane…

Wszyscy znamy tę ekscytującą chwilę. Siedzisz sobie wygodnie w fotelu, sącząc sok pomarańczowy i analizując strukturę sufitu, aż tu nagle, niczym Kapitan Flash, spada na Ciebie genialny pomysł na nazwę domeny. Biegniesz do komputera, by sprawdzić jej dostępność. Wolna! Ale co teraz?

Przede wszystkim: zarezerwuj domenę, aby nikt Ci jej nie zajął… a potem usiądź spokojnie i pomyśl. Masz na to całe 14 dni… Niestety to dotyczy tylko domen .pl, w innych końcówkach nie da się domen rezerwować, w takim wypadku nieco ryzykujesz, ale i tak usiądź i pomyśl…

Zanim zarejestrujesz domenę, najlepiej jest wykonać szereg czynności, które nierzadko pozwolą na zaoszczędzenie tych kilku złotych, aby później być może wydać je na coś innego (karton soku pomarańczowego?). Bo aby zarabiać, najpierw trzeba nauczyć się rozsądnie wydawać…

Cóż więc przez te 14 dni powinnaś/powinieneś zrobić? Oto kilka sugestii:

  • nie idź na domenowe forum i nie pytaj ludzi co myślą o tej domenie; dając do wyceny domenę zarezerwowaną narazisz się na nieprzyjemności,
  • za to jak najbardziej zapytaj o to żonę, matkę, siostrę, sąsiada, czy choćby psa; jeśli popukają się w głowę, to już pierwszy sygnał że warto decyzję o rejestracji domeny jeszcze przemyśleć (ale uwaga! oceny innych należy zawsze przyjmować z ograniczony zaufaniem; niektórzy już sam fakt rejestracji domeny uważają za zbytnią ekscentryczność),
  • włącz google i sprawdź czy wymyślone przez Ciebie słowo często występuje w wynikach; dla domen .pl pamiętaj o zaznaczeniu wyszukiwania na polskich stronach (ten punkt nie dotyczy słowotworów typu ceneo czy inne zumi),
  • jeśli myślisz o domenie w kontekście nazwy dla firmy czy portalu, spróbuj wyobrazić sobie, a jeszcze lepiej – narysuj, jak wyglądałby szyld/banner z tą nazwą,
  • jeśli wymyślona przez Ciebie domena to literówka, zastanów się jakie są szanse powodzenia źródłowej strony, ile osób będzie ją odwiedzać itp., wykonaj też kilka testów na klawiaturze – sprawdź na ile prawdopodobne jest wpisanie tej literówki zamiast poprawnego adresu strony,
  • jeśli jest to literówka znanej strony, zastanów się dlaczego w ogóle była wolna… zresztą trzeba było wziąć ją na testy zamiast rezerwować, a teraz to już za późno, ;-)
  • jeśli Twoja domena to wyraz z przedrostkiem „e”, „e-”, „i”, „i-”, albo przyrostkiem „24”, zastanów się, czy aby na pewno taka konfiguracja ma sens; to, że ktoś na allegro wystawił e-cośtam24.pl za kilkaset złotych, a nawet to, że domena cośtam.pl została sprzedana za pięciocyfrową kwotę, naprawdę nie oznacza, że jej odpowiedniki z doklejonymi literkami czy cyferkami są warte więcej niż cena rejestracji…,
  • jeśli nie jest to ani pospolity wyraz, ani literówka, sprawa jest szczególnie skomplikowana… napisz nazwę domeny na kartce papieru i przyjrzyj się jej wnikliwie, pod różnymi kątami, wymów ją kilkukrotnie na głos, spróbuj ją wpisać na klawiaturze i zobaczyć w pasku adresu przeglądarki…

Jeśli rezultaty wszystkich powyższych kroków nie wzbudziły w Tobie wątpliwości, jeśli nadal myślisz o domenie z tym samym entuzjazmem co na początku… to połóż się spać. Wszyscy wiedzą, że z decyzją najlepiej się przespać. Następnego dnia, pomyśl o domenie podczas mycia zębów, przy obiedzie, może jeszcze przy paru innych okazjach. Możesz też zapytać swoich wcześniejszych rozmówców, czy nie zmienili zdania na temat tej nazwy… Jeśli do wieczora nic się nie zmieni… rejestruj! i ciesz się swoją nową, piękną domeną. :-)

Ta lista nie jest oczywiście kompletna, można do niej dodać wiele innych punktów, wszystko zależy przede wszystkim od analizowanej domeny. Głównym zamysłem przy pisaniu tego artykułu była chęć uświadomienia początkującym inwestorom pułapek czyhających na nich przy wyborze nazw domen, szczególnie przy nazbyt rychłym podejmowaniu decyzji.

Przemysław Bojczuk

Jak dobrze kupić domenę

domeny (5) Komentarze »

Jak dobrze kupić domenę? A konkretniej: jak dobrze zarejestrować domenę, aby później ją wygodnie i bezproblemowo sprzedać? To częste pytanie wśród mało doświadczonych inwestorów, zaczynających dopiero przygodę na rynku domen. Niestety, najczęściej dokonują złego wyboru – czy to skuszeni wielkimi promocjami, czy też zmyleni przez przebiegłych rejestratorów. Od 1 stycznia 2008 rejestracja domen .pl jest tak tania, jak nigdy wcześniej (dziękujemy!), co skłania wiele nowych osób do spróbowania swoich sił na rynku. Dlatego postanowiłem napisać ten krótki artykuł z nadzieją, że przyda się niektórym z Was, a pośrednio – zaoszczędzi wiele czasu i nerwów wszystkim inwestorom na rynku domen.

A więc jak dobrze kupić domenę? Należy to zrobić tak, aby cesja usługi utrzymania domeny na przyszłego abonenta (który kupi od nas domenę) była jak najszybsza, jak najprostsza, bez dodatkowych opłat, a przede wszystkim – możliwa. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, ponieważ na rynku znajduje się wielu rejestratorów korzystających z dziwnego przyzwyczajenia klientów – przyzwyczajenia do nieczytania regulaminów. Przed rejestracją domeny należy koniecznie przeczytać regulamin! I to czasem nie jeden – trzeba przeczytać ogólny regulamin świadczenia usług przez danego rejestratora, regulamin promocji, a także regulamin dotyczący domen z tą konkretną końcówką, którą zamierzamy kupić (często istnieją osobne regulaminy dotyczące rejestracji domen .pl, .com, .eu itp.). Poza tym trzeba zapoznać się z regulaminem rejestru (dla domen polskich jest to NASK, a regulamin znajduje się tutaj). To ostatnie na szczęście wystarczy robić raz na kilka lat, podczas gdy regulaminy rejestratorów najczęściej są modyfikowane przy każdej promocji!

Właściwie w regulaminie znajdziemy wszystkie informacje, jakich potrzeba nam aby zorientować się w polityce danego rejestratora i podjąć decyzję o skorzystaniu bądź rezygnacji z jego usług. Ale na co zwracać uwagę? Na kilka rzeczy. Dla większej wygody, pozwolę sobie je wypunktować:

  1. Authinfo. Kluczowa rzecz przy wygodnym przekazaniu domeny. Kod authinfo służy do przeniesienia domeny od jednego rejestratora do innego, może być użyty przez obecnego (aby po prostu zmienić rejestratora) lub przyszłego abonenta (w celu zmiany rejestratora oraz danych). Należy zwrócić uwagę na to, czy wydanie takiego kodu u danego rejestratora jest bezpłatne. U dobrego rejestratora – jest. Rejestrator, którego powinniśmy unikać (nawet jeśli ma bardzo kuszące promocje) będzie chciał pobrać za authinfo opłatę lub będzie żądał uprzedniego przedłużenia domeny na kolejny okres abonamentowy (w ekstremalnych przypadkach – nawet kilkukrotnego przedłużenia lub dopłaty kilkusetzłotowej).
  2. Cesja. Cesja to dokument formalnie potwierdzający przeniesienie usługi utrzymania domeny internetowej na nowego abonenta. Sprzedając domenę, koniecznie pamiętaj o wysłaniu podpisanej cesji do nowego abonenta. Ale co to ma wspólnego z rejestracją? No właśnie – nie powinno nic mieć. Jednak niektórzy rejestratorzy przed zmianą abonenta (nawet jeśli domena została przeniesiona przy użyciu kodu authinfo) żądają przesłania obustronnie podpisanej cesji, co skutecznie wydłuża czas przekazania domeny. Umiarkowanie niewygodny rejestrator będzie oczekiwał wysłania cesji faksem, ten bardziej zawzięty zażąda przesyłki pocztą (co ciekawe, cesji nie zwraca, więc dla porządku trzeba będzie sporządzić ją w kilku egzemplarzach…), ale najgorszy rejestrator będzie oprócz cesji żądał przesłania dokumentów rejestracyjnych firmy, a nawet kserokopii dowodu osobistego. Jest to zupełnym absurdem (żądanie kserokopii dowodu jest nawet wątpliwe z punktu widzenia prawa), więc takich rejestratorów powinno się omijać szerokim łukiem.
  3. Przenoszenie między panelami. Jeśli nabywca domeny zechce nadal utrzymywać domenę u tego samego rejestratora, nie ma konieczności przenoszenia jej z użyciem authinfo. Należy jednak zwrócić uwagę na to, aby takie przeniesienie było jak najłatwiejsze – niektórzy rejestratorzy i w tym wypadku żądają przesłania grubej koperty z makulaturą…
  4. Promocje. Zwykle przy kupowaniu domen w promocji jednocześnie podpisujemy cyrograf obejmujący niektóre lub wszystkie z wyżej wymienionych utrudnień. Tym samym, utrudniamy życie sobie i potencjalnemu nabywcy naszej domeny. Dlatego, jeśli rejestrator oferuje taką opcję, lepiej wybrać rejestrację po normalnej, niepromocyjnej cenie. Oczywiście pod warunkiem, że rezygnacja z promocji jednocześnie zwolni nas od wszelkich niedogodności. Generalnie bezpieczniej jest unikać promocji jeśli rejestrujemy domenę w celu jej dalszej odsprzedaży.
  5. Przedłużenie. Jasnym jest, że rejestrując domenę zakłada się zysk z jej sprzedaży lub parkowania. Jeśli jednak okaże się, że wybór nazwy był nietrafiony, to po prostu po roku domena wygasa, a my jesteśmy stratni tylko cenę rejestracji. Przynajmniej powinno to być tak oczywiste, ale okazuje się, że nie zawsze jest. Niektórzy z rejestratorów oczekują bowiem przedłużenia domeny pod groźbą opłaty karnej. Dlatego trzeba zwrócić uwagę, czy w regulaminie (szczególnie w regulaminie promocji) nie ma przypadkiem zapisu dotyczącego konieczności przedłużenia domeny lub uiszczenia opłat karnych. Z kolei jeśli mamy zamiar domenę przedłużać, warto zwrócić uwagę na cenę przedłużenia. Może się bowiem okazać, że płacąc nieco mniej za pierwszy rok utrzymywania domeny, zapłacimy za jej przedłużenie na kolejny rok dużo więcej, niż zapłacilibyśmy u innego rejestratora.

To chyba tyle – najważniejsze rzeczy. Jeśli jeszcze coś mi przyjdzie do głowy (a może ktoś coś zasugeruje w komentarzu), zaktualizuję post. A początkującym inwestorom życzę samych dobrych wyborów – i rejestratora, i nazw domen. :-)

Przemysław Bojczuk

[ tekst został zainspirowany tym tematem na forum di.pl. ]

Ta strona używa silnika WordPress | wygląd i ikony autorstwa N.Design Studio
Aktualności RSS Komentarze RSS Login